Wszystko dzieje się po coś, według mnie to motto tej książki. W tej książce przeraża realność, bo część faktów i ludzi odnosi się do rzeczywistości. A dlaczego przeraża? Żądza złota, chęć obalenia rządów Kadafiego, brutalność działań są w tej książce czymś więcej niż doniesieniami reporterów z Libanu. Dzięki książce żyjemy tymi wydarzeniami, niemal bierzemy w nich udział. Ciekawe przeżycie. Dawno nie napisałam opinii o książce, w której dominują tak mocno moje wywody ponad odniesieniami do lektury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDITIOBLACK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDITIOBLACK. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 maja 2018
HARIB // ZDZISŁAW RACZYŃSKI
Wszystko dzieje się po coś, według mnie to motto tej książki. W tej książce przeraża realność, bo część faktów i ludzi odnosi się do rzeczywistości. A dlaczego przeraża? Żądza złota, chęć obalenia rządów Kadafiego, brutalność działań są w tej książce czymś więcej niż doniesieniami reporterów z Libanu. Dzięki książce żyjemy tymi wydarzeniami, niemal bierzemy w nich udział. Ciekawe przeżycie. Dawno nie napisałam opinii o książce, w której dominują tak mocno moje wywody ponad odniesieniami do lektury.
poniedziałek, 14 sierpnia 2017
W LINII PROSTEJ // DAMIEN BOYD // RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Tajemnicza śmierć uznanego w gronie pasjonatów wspinacza Jake'a Fayter'a. Każdym swoim działaniem próbował przesuwać granice, jak okazuje się w trakcie akcji nie tylko te dotyczące zdobywanych tras, ale także te moralne. Gdy ginie, jego rodzice postanawiają poprosić jego kolegę, a obecnie komisarza, Nicka Dixona, by przyjrzał się sprawie jako "przyjaciel rodziny". Brak dowodów, świadków, jednak Dixon nie wierzy w przypadkowość tego zdarzenia, wie że jego kolega był skrupulatny podczas przygotowywań i nie pozwoliłby sobie na błąd, za który mógłby zapłacić życiem.
sobota, 12 sierpnia 2017
UBEZWŁASNOGŁWIENI // STUART B. MACBRIDE // RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Na początku nienawidziłam tej książki, za brutalność, litry rozlanej krwi i język! Nie przywykłam do czytania takich książek, do mocnych, trzymających w napięciu, podczas czytania których masz ochotę co chwilę sprawdzić czy na prawdę jesteś w bezpiecznym miejscu. Po jej skończeniu ... proszę o więcej! Dawno żadna książka nie wywołała we mnie takich sprzecznych emocji jak Ubezwłasnogłowieni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


